października 29 2007
“W tych wyborach zwyciężył strach”
Dzisiaj na tapecie wywiad dla Rzeczpospolitej, jakiego udzieliła Pani Anna Walentynowicz.
Rzeczpospolita: Popierała pani PiS, ale wybory wygrała Platforma. Jaka była pierwsza myśl po ogłoszeniu wyniku wyborów?
Anna Walentynowicz: Przypuszczałam, że tak będzie. A pierwsza myśl to, że zwyciężył strach. Strach tych wszystkich, którzy się boją, że sprawiedliwości stanie się zadość i będą musieli stanąć przed sądem i odpowiadać za zło, którego dokonali w czasie tzw. transformacji ustrojowej. Każdy z nas pamięta, kto był najbardziej aktywny podczas nocnej zmiany w czerwcu 1992 roku. Właśnie Donald Tusk, Waldemar Pawlak i Lech Wałęsa. A teraz ci sami ludzie urządzili powszechną mobilizację sił, aby dojść do władzy i zyskać na czasie, żeby nikt nie zaczął ich rozliczać. Dlatego tak zaciekle walczyli i nadal będą walczyć z Jarosławem Kaczyńskim.
Rz: Platforma odwołuje się do korzeni solidarnościowych…
A.W.: Nie ma do tego prawa. Wystarczy spojrzeć na to, skąd się wzięła PO. Powołał ją przecież do życia Andrzej Olechowski, który chełpi się tym, że był agentem w czasach PRL. Mam nadzieję, że oni się długo nie utrzymają przy władzy, bo sami ukręcą na siebie bicz.
Rz: W jaki sposób?
A.W.: Rząd Platformy nie utrzyma się długo, chociażby dlatego, że nie będzie w stanie dotrzymać swoich obietnic. A wtedy zostanie rozliczony przez wyborców. Mam zresztą nadzieję, że wszyscy pamiętają, kto jest odpowiedzialny za zniszczenie przemysłu, w tym także stoczniowego, za powstanie armii bezrobotnych i za to, że młodzież zaczęła wyjeżdżać za granicę. I ci sami ludzie mają dziś czelność wyśmiewać się z Jarosława Kaczyńskiego, że nie ma konta w banku!
Całość można przeczytać tutaj.
Cóż, niewiele tu mogę dodać od siebie. O tym, że Pawlak i Tusk już razem współpracowali przy ukręcaniu łba lustracji, większość z nas doskonale wie. Wiemy też, że zawziętość z jaką m. in. Platforma prowadziła kampanię wyborczą przez ostatnie dwa lata (tak, to było nic innego jak jedna wielka kampania!) nie była przypadkowa. I wszyscy też wiemy, że przy tej władzy długo się nie utrzymają co historia pokazała już nie jeden raz. Nieumiejętność (a może brak czasu na ,,bzdury”?) spełniania obietnic wyborczych, totalna niekompetencja i wieczne parcie do koryta przekreślały tych “polityków” w oczach wyborców stosunkowo szybko. Historia lubi się powtarzać. Zaś o pierwszych zapowiedziach niespełniania obietnic wyborczych napiszę w następnym poście.
Na deser zamieszczam fragment filmu Nocna zmiana, w którym widać jak m. in. Tusk, Pawlak, Wałęsa zawiązują “antylustracyjną koalicję” w celu odsunięcia Rządu Jana Olszewskiego od władzy.
No responses yet











