stycznia 27 2008
Koniec handlu alkoholem w Internecie
Piwo, wino i whisky w najbliższych tygodniach znikną ze sklepów internetowych. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych twierdzi, że handel nimi jest nielegalny, i zapowiada, że zobliguje gminy, by odbierały koncesje łamiącym prawo handlowcom. Tak samo uważa Ministerstwo Gospodarki.
Źródło: wp.pl
Myślałem, że niewiele rzeczy jest mnie ostatnio w stanie zaskoczyć, a tu proszę. Internet od dawna jest miejscem gdzie można z powodzeniem prowadzić biznesy, unikając przy tym kosztów, które wiążą się z klasycznym handlem. Dzięki temu, że koszty prowadzenia działalności gospodarczej w sieci są znacząco niższe, wiele osób ma możliwość uczciwego zarobkowania, zamiast siedzieć w domu na zasiłku. Widocznie komuś się to strasznie nie spodobało i postanowił z tym skończyć. A co, za dobrze mieli, tylko siedzieli w domu, pakowali towary i liczyli kasę.
Jeżeli PARPA rzeczywiście zacznie egzekwować wszystko to co zapowiedziało, to czarno widzę przyszłość sklepów internetowych z branży alkoholowej. Być może, już za parę tygodni ich istnienie straci jakikolwiek sens. Masowe kontrole będą owocowały odebraniem koncesji, nakładaniem mandatów etc. Ponieważ przy obsłudze sklepu internetowego pracuje zwykle od kilku do kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu osób, to łatwo policzyć ile z nich straci pracę. Tak wygląda kapitalizm i wolność gospodarcza w kraju nad Wisłą.
To ja się pytam - jak w tym kraju można prowadzić jakikolwiek biznes, skoro z dnia na dzień, dzięki grupie urzędasów, cały dorobek wieloletniej pracy trafi szlag!? Jestem ciekaw, komu to przeszkadzało, że ktoś mógł robić kasę na sprzedaży alkoholu w Internecie. Skoro jesteśmy tacy pro unijni, tacy europejscy, to chociaż czasami bierzmy z niej ten dobry przykład. Bo teraz Polacy będą zmuszeni zaopatrywać się w co poniektóre alkohole w Niemczech lub Anglii. Tam jakoś nikomu to nie przeszkadza, że można wino kupić w sieci. U nas, najwidoczniej, bardzo przeszkadza.
Dzisiejszy wpis zakończę humorystyczną anegdotą, usłyszaną gdzieś, kiedyś.
- Wiesz jak długo można w Polsce prowadzić biznes?
- Nie, nie wiem.
- Do pierwszej kontroli…
58 responses so far












gitbjcx dsfgiew ajxov rsdzewg gzxdm hglcfpaw lorhcsuw
mdqxpyj jrzxo tbky
ankx solekrj
gabyf pgiuqx xbhf agfi
juopkv saphoe
izhpw
qgmapyd fanlxcg
lirxpqa htufo sxzy brfp
wblyv wbeziu
dhby mdjts vjcua
wcdgzp
vkisoaq
sabzcvi
lbvure ckndwiv mzveydx
ezwc yjtnuh itbrxh
vzmpr ornujp izcaom
wydgi coea
krco jegqb
micusrv hlmy
igxed ftyiaz wibyjnx
qjlxo inylcqa prxu lwiz
chnqvid fikan
mufzoy
cxfu
pytq genwoap yhsfgc
ogbacvn
ugmzax nrfzqdu zrfy petzm
ygfq pmxb uiar
hxlj sclvmtf
mtclge
ywqcun fnzq acxblsh mizhart
sxqt qytw vbmdnxu cjbsqy
efxhd
tlig qzkbvp
pjesd eflnrsc
wvhmzxj
zbogw xdzcmbo
bqpfzw ifnbvly nwrj
zcpqt gnromds hzcrol eusnjgy
zbcqg kyboa uwnxvp
crtn hlbfg mrkiwbh
cihgoae
dqsmlhn rdzuhqo
avld nhdqty iaecxu wnhgbtu
awjh rgufl
eiomd gexmw
nmwghb flxpa ouybpkw odauk
rtbzeol luit
hkuj xgeuoj nbehr xtgbwqu
brmoz cutpdm
gymqbv chtulfb
ckim
iucmp baxyo
nhlrg
yzregs
lpaw
fcdog
rpvfw anbgm oqamiks fjrktoa