Archive for the 'Rząd' Category

marca 10 2008

Suwerenność Polski zostanie zachowana

Filed under USA, Rząd

Znalazłem w sieci bardzo interesujące nagranie z wizyty Premiera Tuska w USA. Mogę się mylić w swoich przypuszczeniach ale…

 

Wychodzi na to, że zagrożenie utratą suwerenności przez Polskę (w postaci Traktatu) było jak najbardziej realne. Natomiast cały cyrk z ustawą dot. formy ratyfikacji traktatu był z góry zaplanowany, by trochę otrzeźwić naszych amerykańskich sojuszników. Jeżeli dobrze wnioskuję to do ratyfikacji Traktatu Reformującego jednak nie dojdzie, mamy na to gwarancję ze strony USA. Nie jest to oczywiście żadna łaska ani akt dobroci, tylko dobrze skalkulowany interes.

 

Ameryce zależy na tym by mieć w Europie swój przyczółek, coś a’la Izrael na Bliskim Wschodzie. Jeżeli oczywiście będą w nas pompowali swoje petrodolary, które następnie wykorzystamy na zbrojenie polskiej armii. Sojusz z USA w takiej postaci jest jedyną szansą zachowania suwerenności Polski przy obecnym stanie polityki w Europie. Jeśli nie oni to zostanie nam już tylko eurosocjalizm…

 

I żeby nie było, że chwalę obecnego Premiera za skuteczne działania w polityce zagranicznej. Pewne jest, że nie miał w tej sprawie wiele do gadania, pełni w Rządzie jedynie funkcję reprezentacyjną a państwem kieruje ktoś inny. Ciekaw jestem tylko kto to taki, ale tego być może nigdy się nie dowiem.

 

Link do nagrania w onet.tv: http://www.onet.tv/28962,4451,1,3288543,wideo.html

6 responses so far

lutego 28 2008

Na naszych oczach V rozbiór Polski staje się faktem!

Filed under Unia Europejska, Media, Rząd

Telewizja kłamie, portale internetowe oraz gazety, również. Dzisiaj mamy kolejną okazję do tego, aby się o tym przekonać. Sejm przyjął uchwałę w sprawie trybu ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, zgodnie z którą nastąpi to w drodze parlamentarnej. Tylko, że o tym się nie mówi, są ważniejsze tematy, np. tragiczny wypadek dziennikarza motoryzacyjnego i jego kolegi. No bo kogo tak naprawdę obchodzi kwestia naszej niepodległości, poza kilkoma politykami, z Panią Merkel na czele.

Współczuję rodzinom obydwu panów, którzy nieszczęśliwie zostali poszkodowani (jeden ze skutkiem śmiertelnym). Ale na Boga! To nie jest temat na pierwsze strony portali internetowych, a „najbardziej obiektywna” telewizja w kraju, czyli tvn24 również zrobiła z tego temat dnia. A na temat uchwały dot. ratyfikacji traktatu wrzucili tylko krótką wzmiankę, gdzieś pomiędzy zdjęciami z miejsca wypadku i konferencją prasową lekarza. Parszywe świnie, z szacunku do swojego kolegi i jego rodziny, moglibyście sobie odpuścić.

Referendum WP

Referendum Gazeta

Słowo od Pana Premiera Donalda Tuska

(za gazeta.pl) parę ciekawych wypowiedzi Premiera Donalda Tuska.

Według premiera Donalda Tuska, dobrze się stało, że Sejm zadecydował o parlamentarnym trybie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Tusk uważa, że ewentualne referendum wiązałoby się z ryzykiem zbyt małej frekwencji, co spowodowałoby jego nieważność.

“Uważam, że wszyscy bez wyjątku na tej sali głosując dzisiaj +za+, +przeciw+ i wstrzymując się od głosu wiedzą jedno: że Polacy w przygniatającej większości chcą dalszej integracji UE i silnej pozycji Polski wewnątrz UE. A Traktat Lizboński otwiera takie perspektywy” - powiedział dziennikarzom w Sejmie Tusk

“Polacy są na pewno zainteresowani szybkim, bezproblemowym ratyfikowaniem tego Traktatu” - dodał.

Skoro wszyscy chcemy silnej pozycji Polski wewnątrz UE, to po co mielibyśmy ratyfikować ten traktat? Przecież na jego mocy jeszcze bardziej ograniczymy naszą suwerenność i wpływ na politykę wewnętrzną naszego kraju. Pan Premier uważa, że Polacy w przygniatającej większości chcą dalszej integracji, więc skąd ta obawa przed niską frekwencją? Jeżeli nawet połowa Polaków (to znacznie mniej niż przygniatająca większość) wzięłaby udział w referendum, to frekwencja i tak by była stosunkowo wysoka i wystarczająca.

Parę zdań od Pana Marszałka Komorowskiego

Pytany dlaczego nie ratyfikować Traktatu Lizbońskiego w referendum, Komorowski odpowiedział, że w jego przekonaniu referendum niedawno się odbyło, bo - jak podkreślił - “było referendum dotyczące członkostwa Polski w UE, ze wszystkimi tego konsekwencjami”.

Jak dodał, te partie, które “zapowiadały, że nie chcą traktatu, ani integracji europejskiej - jego zdaniem - szczęśliwie dla Polski znalazły się poza burtą parlamentu”. “Należy robić referenda kiedy jest to niezbędne i kiedy nie grozi to kompromitacją w postaci niskiej frekwencji” - uważa Komorowski.

O ile mnie pamięć nie myli, to poprzednie referendum dotyczyło członkowstwa Polski w UE. I ma Pan rację, było to referendum ze wszystkimi tego konsekwencjami. Tyko dlaczego wszystkie media i politycy spuścili na to zasłonę milczenia, by nikt nie wiedział jakie to mają być konsekwencje?!

A te partie, które znalazły się poza burtą parlamentu to nie szczęśliwie dla Polski, tylko szczęśliwie dla Was! Bando złodziei i zdrajców ojczyzny! Tym którzy zasiadali w sejmowych ławach, a potrafili się sprzeciwić ratyfikacji tego dokumentu, skutecznie zakneblowaliście usta.

Zdrada, Mości Panowie!

Sam Jarosław Kaczyński uważa, że traktat powinien być ratyfikowany w drodze parlamentarnej, możliwie jak najszybciej.

Do tej pory uważałem Pańską Partię za mniejsze zło, jedyną opcję polityczną spośród tych w parlamencie, której można jeszcze zaufać. Okazaliście się bandą faryzeuszy, tak jak cała reszta kloaki, z którą ponoć walczycie. Zdrada!

Traktat, o którym mowa, to ten sam Traktat Konstytucyjny UE, który odrzucono w referendach narodowych we Francji i Holandii. Widocznie politycy Niemieccy, nauczeni doświadczeniem, delikatnie zasugerowali naszym sprzedawczykom, że referendum w tej sprawie będzie nienajlepszym pomysłem.

Traktat Reformujący ustanawia w miejsce dotychczasowego związku państw-narodów jedno wielkie ponadnarodowe super-państwo europejskie, dysponujące własną osobowością prawną. Zrzekamy się w ten sposób własnej suwerenności, a w dalszej perspektywie narodowości. A to dlatego, że z jego przyjęciem wiąże się nieodwracalny w skutkach proces likwidacji państw. Narodowych. Miejsce narodów Europy ma zająć jeden, bliżej nieokreślony naród „europejski”. Już kiedyś tak było, wtedy to się nazywało III Rzesza.

Szkoły jedynie polskojęzycznymi szkołami, w programie będzie tylko uniwersalna historia Europy, zamiast historii Polski i polskiej tradycji narodowej. Polskie sądy będą już tylko polskojęzycznymi sądami, orzekającymi wyłącznie zgodnie z prawem europejskim, a nie zgodnie z prawem polskim tak jak jest do tej pory. Wszystkie instytucje, do tej pory państwowe i polskie, staną się organami regionalnej, lokalnej administracji unijnej. Wszystko to w dalszej perspektywie, skutkowało będzie kurczeniem się poczucia narodowej przynależności. I o to im przecież chodzi.

Ja wiem czego wy się panowie politycy obawiacie, jeżeli dopuścicie społeczeństwo do decydowania w tej sprawie. Boicie się, że wynik referendum był by jednoznacznie negatywny a to przekreśliło by wszystkie wasze plany i dążenia. Tfuu, jakie wasze… waszych zwierzchników w Berlinie.

5 responses so far

lutego 24 2008

Narodowy System Zaufania

Filed under Rząd, Obietnice

Pierwszym sukcesem rządu PO-PSL jest utworzenie narodowego systemu zaufania - powiedział premier Donald Tusk.

Po stu dniach rządzenia dowiedzieliśmy się, że obecnej ekipie udało się powołać do życia nowy twór. PiS miało swoje CBA, a Platforma ma NSA, czyli Narodowy System Zaufania. O tym co to ogóle jest NSA, jak ważne jest to dla nas wszystkich i jak wyobrażam sobie jego działanie napiszę poniżej.

Premier wyjaśnił, że “narodowy system wzajemnego zaufania” polega na tym, że “jak strajkują celnicy, niech pamiętają o kierowcach, jak lekarze i pielęgniarki - to niech pamiętają o pacjentach (…)

Ja to rozumiem w ten sposób, że jak jednej grupie zawodowej przyjdzie do głowy strajk, to niech się lepiej zastanowi dwa razy. Bo prócz nich, są też inne zawody, które borykają się z problemem niskich zarobków. I jeśli tacy celnicy znów będą chcieli strajkować, to niech pamiętają, że jest ktoś taki jak kierowcy tirów. Mogą oni nie wytrzymać nerwowo, gdy znów przyjdzie im stać tydzień na granicy, skrzyknie się paru co bardziej temperamentnych i lincz gotowy.

Obywatele będą się kontrolowali nawzajem, a Rząd będzie miał czas na kręcenie lodów. Pomysł jest genialny w swojej prostocie - ryzyko strajków spada, pozory zadowolenia społecznego rośnie, a Platformersi mogą w spokoju robić swoje. Wymięka przy tym nawet idea państwa policyjnego, którego próbę stworzenia zarzucano PiSowi, gdzie pełnego jest podsłuchów i każdy donosi na każdego. Nie wiem ilu ludzi nad tym myślało, ale spisali się na medal.

a rządowcy mają pamiętać o interesach tych, którzy chcą więcej zarabiać, o tych co zależą od celników, lekarzy czy pielęgniarek, a także o możliwościach budżetowych państwa”.

Natomiast rząd musi pamiętać, że jego najważniejszym celem jest dbanie o interesy wpływowych grup, które z pomocą mediów podały mu władzę w Polsce na tacy. Ale to poparcie nie będzie trwało wiecznie, i gdy już otrzymają to co chcieli, w jednej chwili pozbawią Rząd Donalda Tuska parasola ochronnego, który nad nim otworzyli. Wtedy też Platforma będzie musiała liczyć tylko na siebie, więc będą podejmowali doraźne działania, by zapewnić sobie choć te 5% w następnych wyborach.

Właśnie takim działaniem doraźnym jest te 500zł podwyżki w przypadku celników. Myślę, że podobnie będzie z innymi grupami zawodowymi, muszą jedynie być odpowiednio liczne i głośno krzyczeć. Bo chyba nikt nie ma złudzeń, że naprawa państwa jest prawdziwym celem, dla którego Platforma zdobyła władzę.

One response so far

lutego 19 2008

Spis dokonań Premiera Tuska

Filed under Rząd

Ponieważ wielkimi krokami zbliża się 100 dni pracy obecnego rządu, pozwoliłem sobie na małe podsumowanie pracy Pana Premiera. Przedstawiłem w formie graficznej najważniejsze dokonania Pana Premiera, ale nie Rządu. Samym Rządem zajmę się innym razem, jeżeli macie Państwo jakieś propozycje to proszę zostawić ślad w komentarzach.

Proszę ową listę potraktować zupełnie poważnie. Tu się nie ma z czego śmiać, bo jak widać poniżej, Pan Premier się solidnie napracował. By żyło się lepiej, wszystkim

Spis dokonań Premiera D. Tuska*:
1. Zebrał pełną puszkę podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tym samym aktywnie przyczynił się do poprawy sytuacji w służbie zdrowia.
2. Przegrał mecz w piłkę nożną. Taka rozgrzewka przed Euro 2012.
3. Zszedł pod ziemię do kopalni węgla by bliżej przyjrzeć się problemom górnictwa.
4. Odbył kilka podróży zagranicznych, oczywiście samolotami rejsowymi. Realizuje w ten sposób obietnicę wyborczą - tanie państwo.
5. Przez jeden dzień był redaktorem naczelnym Faktu. To znak, że Pan Premier czuwa nad wolnością słowa w Polsce. Pewnie nawet czyta wszystkie artykuły, nim trafią one do prasy.
6. Premier Tusk odwiedza Prezydenta W. Putina w Moskwie. Poprosił o parę dni urlopu regeneracyjnego przed kolejnymi wyczerpującymi wyzwaniami. A mimochodem załatwił nam Konkurs Piosenki Radz… Rosyjskiej znaczy się. (tego nie ma na obrazku)
7. Po tym wszystkim wyjechał na tydzień w Alpy, by pojeździć na nartach. Jestem pewny, że podejrzał tam wiele ciekawych rozwiązań i pomysłów, które zaszczepi w naszym rodzimym biznesie turystycznym.

*Kolejność niechronologiczna

100 dni Donalda Tuska
Kliknij obrazek aby powiększyć

One response so far

lutego 16 2008

Nie ilość a jakość?

Filed under Rząd

Pan Zbigniew Chlebowski (PO) został zapytany przez dziennikarzy, dlaczego tak mało ustaw przepchnięto przez sejm w ostatnim czasie. Wybrnął z tego dość zręcznie odpowiadając, że nie ilość się liczy a jakość. I z tym się mogę zgodzić. Zgodzę się też ze stwierdzeniem, że praca Sejmu to nie tylko taśmowe uchwalanie kolejnych ustaw, ale również likwidowanie złego prawa, które miast ułatwiać życie obywateli to je utrudnia i blokuje rozwój gospodarki.Problem z obecnym Rządem jest taki, iż ani nie uchwala nowych ustaw, ani nie znosi tych starych i bezsensownych. Po prostu nie robią nic co ma związek z normalną pracą Sejmu RP. Zamiast tego toczy się ciągła walka polityczna, non stop bombardowani jesteśmy nowymi, szokującymi informacjami na temat niegodziwości PiSu. Pan Marszałek Komorowski nie zarządził jeszcze przedstawienia 87 projektów ustaw (ze 137) w formie druków sejmowych, co “zamroziło” proces legislacyjny. Zamiast tego poświęca wiele czasu i energii na wystąpienia przed kamerami.

A dziś kolejna już rewelacja, iż Premierowi Kaczyńskiemu może grozić odsiadka za zagłuszanie pielęgniarek. Robi się wszystko, tylko się nie pracuje. Ale czemu ja się dziwię, doba nie jest z gumy i ma tylko 24 godziny, oczywistą oczywistością jest, że nie na wszystko znajdzie się czas.

No responses yet

Older Posts »

    Sonda

  • Czy Rząd PO-PSL dotrwa do końca kadencji?

    Zobacz wyniki

    Loading ... Loading ...
  • Blogi Polityczne