Archive for the 'Obietnice' Category

lutego 24 2008

Narodowy System Zaufania

Filed under Rząd, Obietnice

Pierwszym sukcesem rządu PO-PSL jest utworzenie narodowego systemu zaufania - powiedział premier Donald Tusk.

Po stu dniach rządzenia dowiedzieliśmy się, że obecnej ekipie udało się powołać do życia nowy twór. PiS miało swoje CBA, a Platforma ma NSA, czyli Narodowy System Zaufania. O tym co to ogóle jest NSA, jak ważne jest to dla nas wszystkich i jak wyobrażam sobie jego działanie napiszę poniżej.

Premier wyjaśnił, że “narodowy system wzajemnego zaufania” polega na tym, że “jak strajkują celnicy, niech pamiętają o kierowcach, jak lekarze i pielęgniarki - to niech pamiętają o pacjentach (…)

Ja to rozumiem w ten sposób, że jak jednej grupie zawodowej przyjdzie do głowy strajk, to niech się lepiej zastanowi dwa razy. Bo prócz nich, są też inne zawody, które borykają się z problemem niskich zarobków. I jeśli tacy celnicy znów będą chcieli strajkować, to niech pamiętają, że jest ktoś taki jak kierowcy tirów. Mogą oni nie wytrzymać nerwowo, gdy znów przyjdzie im stać tydzień na granicy, skrzyknie się paru co bardziej temperamentnych i lincz gotowy.

Obywatele będą się kontrolowali nawzajem, a Rząd będzie miał czas na kręcenie lodów. Pomysł jest genialny w swojej prostocie - ryzyko strajków spada, pozory zadowolenia społecznego rośnie, a Platformersi mogą w spokoju robić swoje. Wymięka przy tym nawet idea państwa policyjnego, którego próbę stworzenia zarzucano PiSowi, gdzie pełnego jest podsłuchów i każdy donosi na każdego. Nie wiem ilu ludzi nad tym myślało, ale spisali się na medal.

a rządowcy mają pamiętać o interesach tych, którzy chcą więcej zarabiać, o tych co zależą od celników, lekarzy czy pielęgniarek, a także o możliwościach budżetowych państwa”.

Natomiast rząd musi pamiętać, że jego najważniejszym celem jest dbanie o interesy wpływowych grup, które z pomocą mediów podały mu władzę w Polsce na tacy. Ale to poparcie nie będzie trwało wiecznie, i gdy już otrzymają to co chcieli, w jednej chwili pozbawią Rząd Donalda Tuska parasola ochronnego, który nad nim otworzyli. Wtedy też Platforma będzie musiała liczyć tylko na siebie, więc będą podejmowali doraźne działania, by zapewnić sobie choć te 5% w następnych wyborach.

Właśnie takim działaniem doraźnym jest te 500zł podwyżki w przypadku celników. Myślę, że podobnie będzie z innymi grupami zawodowymi, muszą jedynie być odpowiednio liczne i głośno krzyczeć. Bo chyba nikt nie ma złudzeń, że naprawa państwa jest prawdziwym celem, dla którego Platforma zdobyła władzę.

One response so far

listopada 04 2007

Medialny cyrk. Ciemny lud to kupi.

Filed under Media, Obietnice

Pamiętam jak to było po wyborach w 2005r., kiedy to Platforma po przegranych wyborach obraziła się na wszystko i wszystkich, jednocześnie oskarżając PiS o brak woli współpracy. To na Prawo i Sprawiedliwość, wbrew zdrowemu rozsądkowi i oczywistym faktom, spadła wina za niepowodzenie powstania koalicji PO-PiS. Do nikogo nie docierały argumenty, że Tusk i jego współpracownicy, choć przegrali, chcą stawiać warunki i żądają władzy jaka im się nie należy.

Dziś sytuacja się odwróciła, ale z tą różnicą, że Platforma znowu oskarża Prawo i Sprawiedliwość za to co jest, za to czego nie ma, dosłownie za wszystko. Premier Tusk* ostatnimi czasy, zarzucił Prezydentowi oraz Premierowi Kaczyńskiemu, złą wolę i utrudnianie przejęcia władzy w państwie przez PO. Nie ważne, że mija się z prawdą o lata świetlne, ważne że medialne show trwa, ciemny lud to kupi. No i kupuje, bez odrobiny refleksji nad całą sytuacją, spija wszystkie oskarżenia z ust Tuska, tak jakby to była prawda objawiona. Tak się zapewne realizuje politykę spokoju i dialogu, ale ja jeszcze na to nie wpadłem, bom ciemnogród. Co więcej, w swej łże krytyce, poszedł nawet o krok dalej i tak o to przemówił do Polaków w Londynie:

“Mam wrażenie wielkiej nierównowagi i asymetrii w stosunkach Polska-USA (…) Kluczem do pozycji Polski w Europie są dobre relacje polsko-niemieckie. Dobre, to znaczy respektujące nasz interes.

“Czasem mam wrażenie, że bracia Kaczyńscy w polityce zagranicznej chcą kontynuować Powstanie
Warszawskie” (…) “Europa promuje jednak zachowania nacechowane zaufaniem i otwartością”

Twarde obstawanie przy stanowisku, które jest korzystne dla Rzeczpospolitej, nie jest moim zdaniem chęcią kontynuacji PW, tylko obowiązkiem wszystkich tych, którzy poza granicami naszego państwa, występują w jego imieniu i interesie. Czy teraz zamiast służalczej polityki względem Stanów Zjednoczonych, będziemy mieli służalczą politykę względem Niemiec? Wszyscy wiemy, o tym, że D. Tusk ma dziwną słabość do Angeli Merkel, zresztą jak i do wszystkiego co niemieckie. I jak będzie trzeba, to odda ostatnią koszule, tylko po to by się naszym zachodnim sąsiadom przypodobać. Bądźmy realistami, Niemcy nie maja żadnego interesu w tym aby w Polsce działo się dobrze pod jakimkolwiek względem. Wręcz przeciwnie, im większy burdel, smród, brud i ubóstwo zapanuje w Państwie Polskim, tym lepiej dla nich. Ktoś musi robić za tanią siłę roboczą w postaci gastarbeiterów, być ich rynkiem zbytu i dopłacać do unijnej kasy w zamian za jałmużnę w postaci subwencji i dotacji.

Te nasze wolne media, mają to do siebie, że będą za wszelką cenę realizowały medialny cyrk w wykonaniu Platformy. Tylko po to, aby ci obywatele, którzy chcąc zasięgnąć informacji na temat polskiej polityki, nie wysilający się zbytnio i codzienna dawka poprawności politycznej i propagandy w wydaniu TVN’u im wystarcza, mogli poczuć że wreszcie nastała normalność. Oraz by zrozumieli, że czasy wielkiego kryzysu odeszły razem z J. Kaczyńskim i jego Rządem, a teraz pozostaje tylko czekać na obiecany cud.

Ale zostawmy na chwilę politykę zagraniczną i medialny cyrk, a zamiast tego zajmijmy się realizacją obietnic. Pamiętam jak to nam obiecywano, że dobrze opłacane pielęgniarki będą leczyć naszych bliskich itd. Zarzucano J. Kaczyńskiemu, w trakcie debaty, że nie zna cen na podstawowe artykuły spożywcze, oraz że to za jego rządów ceny podskoczyły w górę. Przyznam, że ja też nie znam ceny kilograma ziemniaka, a jestem zwykłym obywatelem, który zamiast jadać w sejmowej restauracji kupuje sobie żarcie w osiedlowym spożywczaku. Może jakbym miał za sobą sztab doradców od PiaRu, to bym wiedział co za ile. Ale jestem ciekaw jak sie Donald wytłumaczy, kiedy to już niedługo, ten chory z reklamówki na temat szpitali, zamiast normalnego obiadu, dostanie kartoflankę na wodzie?

A dlaczego o tym piszę? Dlatego, że szykuje się wzrost cen usług gastronomicznych** w ramach zasad harmonizacji podatków, przyjętych przez UE. Tak właśnie, drodzy Państwo, wygląda unijna sprawiedliwość społeczna. Kiedy w jednym kraju coś jest tanie a w innym droższe, to zdrowy rozsądek nakazuje obniżyć ceny tam gdzie płaci się więcej. Tak działa rzeczywisty wolny rynek. Ale nie w UE, tutaj trzeba dopierdzielić wszystkim po równo bo nie może być tak, że jeden się będzie dorabiał a inny nie. Jak to ma się do zasad kapitalizmu, którymi ponoć Unia kieruje się zawsze i wszędzie, nie mam zielonego pojęcia. Przynajmniej będę mógł poczuć, jak żyje się w Unii Europejskiej, bez wychodzenia z domu.

* Wiem, że faktycznie Premierem jeszcze nie został, ale pewnym jest, że to tylko kwestia czasu.

** O szykującej się podwyżce przeczytałem na blogu Huberta Salika.

8 responses so far

listopada 01 2007

Cuda niewidy i syn marnotrawny. Śmieją nam się w twarz!

Filed under Rząd, Obietnice

boni.jpgDziś Dzień Wszystkich Świętych więc wpisu być nie powinno. Ale ja nie jestem Janusz Korwin-Mikke i nawet w dniu wolnym od pracy, mogę sobie pozwolić na to, by wysmażyć jakiś artykuł. Jednakże, by nie być monotematycznym i ciągle o tej polityce, to tym razem napiszę o Cudach. I to takich namacalnych, których wszyscy możemy doświadczyć na własnej skórze.

Cud przebaczenia.

Bo jak inaczej, jeśli nie Cudem Przebaczenia, można określić wczorajszą deklarację Premiera In Spe Donalda Tuska? Jeszcze nie objął kierownictwa nad Radą Ministrów a realizuje nawet to, czego nie obiecywał w trakcie kampanii wyborczej! To niezwykle szlachetne postępowanie powinno być wzorem dla przyszłych pokoleń, bo o to pierwszy raz w Wolnej Polsce, stanowisko ministerialne będzie miejscem swoistej resocjalizacji. Wydarzenie bez precedensu, nie tylko nad Wisłą ale i w skali całego świata.

Tylko jakiś taki niesmak pozostał, zapewne dlatego, że nie lubię jak ktoś mi pluje w twarz i z uśmiechem oznajmia, że to deszcz pada. Gowin miał tupet mówiąc, że PiS dąży do wcześniejszych wyborów (mimo, że władzy faktycznie jeszcze nie oddali). Ale to by Ministrem Pracy został człowiek, który oficjalnie przyznał się do współpracy z SB, to to już kpina z wyborców. Nie wydaje mi się żeby, tym którzy na Platformę głosowali, takie działanie przypadło do gustu. Mam na myśli tych co oddali głos poparcia w pełni świadomie, dzieciaków spod znaku MTV nie biorę pod uwagę. I niech nikt mi nie wciska, że był do tego zmuszony bo miał trudną sytuację osobistą! Jeżeli ktoś zdradza swoją żonę, a później w sytuacji podbramkowej nie ma wystarczająco dużo cywilnej odwagi by wziąć za swoje czyny odpowiedzialność, to nie może nazywać siebie Mężczyzną.

Media chętnie pokazują skruszonego M. Boniego i podają, że od 1985r. SB regularnie go nagabywało i zachęcało do podjęcia współpracy. Ale już nie tak chętnie mówią, że w końcu im się to udało, to nie w okresie głębokiego PRLu, tylko w 1989r.! Dokładnie 6 lutego 1989r. czyli w dniu rozpoczęcia rozmów przy Okrągłym Stole, Boni zaczyna działać jako Tajny Współpracownik. Już na początku lat 90-tych, kiedy to pojawiła się ,,Lista Macierewicza”, a na niej nazwisko Boni i jeszcze wielu innych, wszystkie media wraz z politykami dzisiejszej koalicji, jak jeden mąż krzyczały, że tak nie można, że to prowokacja, że skrzywdzono niewinne osoby. A teraz syn marnotrawny powrócił, okazując skruchę w świetle fleszy i kamer, przy wielkiej aprobacie ,,niezależnych mediów” i polityków, którzy lada dzień zaczną rządzić Polską. Jakbym nie znał historii Polski, to pewnie bym się wzruszył, nawet łzę uronił i pochylił głowę nad losem udręczonego politykiera.

Nie będę robił za niczyje sumienie i nikogo nie będę w tej chwili pouczał. Ale nie może być tak, że osoba, której kręgosłup moralny wiotki jest jak wierzbowa wić, zostaje Ministrem w ramach dziwnie pojętej resocjalizacji. Gdzie te media, które zawsze chętnie każdy skandal wypunktują? Gdzie ci politycy z okrzykiem o upadku demokracji na ustach? Dlaczego nic nie robią? … Dlatego, że obie ręce mają zajęte sięganiem do cudzych kieszeni.

8 responses so far

października 30 2007

PiS dąży do przedterminowych wyborów?

Filed under Obietnice

Część PiS namawia prezydenta, by zwlekał z powierzeniem Donaldowi Tuskowi misji tworzenia rządu, a potem wskazał innego kandydata na premiera. Wszystko po, to by nowy gabinet nie przyjął budżetu i doszło do wyborów - twierdzi Jarosław Gowin z PO.

Ten to ma dopiero tupet! Jeszcze nie doszło do faktycznego przejęcia władzy przez Platformę Obywatelską, a już pojawiają się oskarżenia, że PiS chce doprowadzić do ponownych wyborów. Wszystko wskazuje na to, że PO zamierza obarczać PiS winą, za wszystko. Nawet za to, że nie może się dogadać z Ludowcami co do składu przyszłego Rządu. Bo inaczej tego nazwać nie można. Po wyborach miała być idylla, cud gospodarczy i święty spokój. A zamiast tego co mamy? Zamiast tego, powtarza się znany nam już scenariusz, zgodnie z którym PO nie potrafi się dogadać nawet w sprawie mniej istotnych resortów. Bo o tych siłowych to mogą przecież Panowie z PSL zapomnieć. I nawet nie jestem tym, co się teraz dzieje, zaskoczony. Ale może warto jednak uwierzyć Panu Gowinowi na słowo, bo przecież działacze Platformy znają się na tym jak nikt inny. I bezbłędnie, jak nikt inny, wyniuchają tego, który będzie miał tego rodzaju, niecne zamiary. Zrobili tak w 1992r., próbowali w 2006, więc jakby nie patrzeć - fachowcy!

A by nie być gołosłownym, zamieszczam fragment artykułu z Rzeczpospolitej.

25.09.2006r.

Platforma Obywatelska przystępuje do politycznego ataku. Rada Krajowa, czyli szerokie kierownictwo partii, nie głosowała nawet nad propozycją złożenia w Sejmie wniosku o samorozwiązanie. Decyzję przyjęto przez aklamację. O tym, że posłowie PO chcą tak zrobić, Donald Tusk mówił już w ubiegły czwartek, w pierwszym dniu rządowego kryzysu. Prowadził wówczas polityczne konsultacje z przedstawicielami innych klubów parlamentarnych. Zdaniem sekretarza generalnego PO Grzegorza Schetyny wniosek wpłynie do marszałka już jutro.

Link do artykułu.

4 responses so far

października 29 2007

Koniec podatku liniowego

Filed under Podatki, Obietnice

Tym razem na tapecie “wywiad rzeka” z Bogdanem Zdrowiewskim z Dziennika (wielkie dzięki dla Margali za info). Zainteresowanych odsyłam na strony gazety, zaś sam zajmę się fragmentami dotyczącymi podatku liniowego i cudownych powrotów z Irlandii.

Przejdźmy do kolejnego rozdziału z księgi cudów. Podatek liniowy będzie wynosił 15 procent. Do tego ulgi w VAT i na dzieci.
Pyta pan?

Stwierdzam. To wasze obietnice. Pytam, kiedy je zrealizujecie?
System podatkowy na pewno zostanie spłaszczony, a czy uzyskamy zgodę PSL na podatek liniowy, będziemy wiedzieć wkrótce.

PSL wam z nieba spadł. Na kogo wy byście winę zwalili?
Na nikogo nie zwalamy winy, ale odpowiedzi na pytanie o podatek liniowy udzieli panu premier po negocjacjach z PSL. Z pewnością będziemy zabiegać o zrealizowanie tego pomysłu i wpisanie go do programu prac rządu.

Czyli z podatkiem liniowym jak z wojskami w Iraku: będzie albo i nie. Mogę się z panem założyć, że go nie wprowadzicie.
Dobrze. Niech będzie dobre czerwone wino.

(…)

Nie chce się pan założyć o realizację postulatów wyborczych PO.
My te zobowiązania podtrzymujemy, ale ich realizacja nie zależy tylko od nas. Będziemy pierwszą formacją polityczną, która w tak dużym stopniu wywiąże się ze swoich obietnic, tylko proszę mnie nie łapać za słowo w każdej sprawie.

(…)

Przecież “już wkrótce Polacy zaczną wracać z emigracji, bo praca tu będzie się opłacać”. Kiedy spodziewa się pan masowych powrotów?
Masowych powrotów się nie spodziewam. Tam trafili bardzo różni ludzie: od takich, którzy uciekli stąd przed biedą i bezrobociem, przez takich, którzy pojechali tam zarobić i wrócić, by inwestować w Polsce, a skończywszy na tych ciekawych świata, którzy wyjechali po naukę. Jeśli uprościmy procedury związane z zakładaniem firm i stworzymy warunki do inwestowania, to pierwsze efekty mogą nastąpić w ciągu kilkunastu miesięcy. Ci ludzie zaczną wracać do, mam nadzieję, już zmienionego kraju, w którym łatwiej się żyje.

(link do strony z wywiadem)

Podatku liniowego nie ma i nie będzie. Być może intencje przyszłej ekipy rządzącej były szczerze ale co z tego? Nawet jeżeli Platforma chciała go wprowadzić to już teraz zchandlowała go w negocjacjach z PSL. Miliony Polaków dało się nabrać na perspektywę niskich podatków i cudu gospodarczego na miarę Irlandii. Większość z nich jakby sobie dobrze policzyła to doszłaby do wniosku, że im się taka forma opodatkowania nie opłaca. Zamiast tego będziemy mieli Waldemara Pawlaka na stanowisku Ministra Gospodarki. To może idźmy za ciosem i mianujmy Bogusława Bagsika na stanowisko Ministra Finansów. Skoro robimy sobie jaja z wyborców to na całego :)

Masowych powrotów też nie przewiduję. O tym, że było to nic innego jak tylko kiełbasa wyborcza, można wyczytać między wierszami z wypowiedzi udzielanych przez polityków Platformy. Zresztą, trzeba być totalnym ignorantem by w to uwierzyć. Moim zdaniem większość ludzi, która wyjechała i tak by w Polsce zatrudnienia nie znalazła. Wyjechały też osoby, które nie potrafiły się odnaleźć w realiach polskiej gospodarki i rynku pracy, osoby wiecznie bezrobotne zwabione mitem Wysp Brytyjskich. Ale przede wszystkim ludzie młodzi, którzy nie wiążą swojej przyszłości z dłuższym pobytem w Irlandii lub Wielkiej Brytanii i po maksymalnie kilku miesiącach wracają do kraju. A pieniądze tam zarobione inwestują tu, na miejscu, co tylko wychodzi na dobre naszej gospodarce. W Polsce pracy dla wielu z nich po prostu nie było, takie kwestie reguluje wolny rynek. Tylko cud byłby w stanie je stworzyć w takim tempie i takiej ilości, jakie nam obiecują politycy PO.

Obietnice wyborcze jakie złożyli “Platformersi” w trakcie ostatniej kampanii są po prostu niemożliwe do zrealizowania. Poziom demagogii na jaki się wznieśli przewyższa nawet Samoobronę z czasów jej świetności. Już wkrótce wyjdzie szydło z worka i okaże się, że wszystko to był tylko pic na wodę, fotomontaż. Zamiast o obniżenia podatków będzie ich wzrost, zamiast masowych powrotów, kolejne wyjazdy. Ale czy media nadal będą o tym tam często i gęsto informowały Polaków? Szczerze w to wątpię.

Poniżej zamieszczam jeszcze fragmenty zobowiązania (10 Zobowiązań) jakie, w świetle fleszy, podpisał Donald Tusk w czasie trwania kampanii wyborczej, oraz fragmenty programu Platformy Obywatelskiej. Po szumnych zapowiedziach zostanie nic tylko niestrawność po zgniłej kiełbasie wyborczej.

DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PLATFORMY
Donald Tusk

Polska zasługuje na cud gospodarczypkt. 5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych

pkt. 8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce

Program wyborczy Platformy Obywatelskiej. Warszawa 2007

Strony 27 do 28.

Koncepcja podatku liniowego zapewnia jednolite zasady opodatkowania dochodów
ze wszystkich źródeł. Ponadto zakłada uchylenie zwolnień dających nieuzasadnione
przywileje niektórym grupom podatników. Takie zwolnienia powodują
przerzucanie ciężaru opodatkowania na osoby nie korzystające ze zwolnień.

(…)

Założenia nowego systemu podatków dochodowych:

- Zlikwidowanie podziału na podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) i podatek dochodowy od osób prawnych (CIT); - Wprowadzenie w miejsce PIT i CIT dwóch podatków – od dochodów sobistych (wynagrodzeń) oraz od działalności gospodarczej, bez zględu na jej formę;
- Wprowadzenie jednolitej stawki procentowej (np. 15 proc.) dla wszystkich dochodów podlegających opodatkowaniu – zarówno osobistych, jak i z działalności gospodarczej;
(…)

Założenia podatku od dochodów osobistych:

- Opodatkowanie dochodów osobistych stawką 15 proc.;
- Utrzymanie kwoty wolnej od opodatkowania dla podatnika i każdego
dziecka (ulga prorodzinna);
(…)

Założenia podatku dochodowego od przedsiębiorstw:

- Wprowadzenie jednolitych zasad opodatkowania dla właścicieli wszystkich przedsiębiorstw;
- Opodatkowanie wszystkich przedsiębiorstw według jednolitej stawki podatkowej 15 proc.;
Podatek nakładany tylko na etapie osiągnięcia zysku przez przedsiębiorstwo.
(…)

Na koniec jeszcze prawdziwy rodzynek z programu wyborczego Platformy, który przyznam się, niesamowicie mnie zaskoczył :).

Str. 25

“W Polsce sytuacja gospodarcza jest dobra, nie ma więc powodów, aby w kasie
państwa był deficyt.”

Skoro w Polsce sytuacja gospodarcza jest dobra to na jakiej podstawie, przez 2 lata D. Tusk i jego kompani krzyczeli z telewizora o kryzysie polskiej gospodarki? :)

6 responses so far

Older Posts »

    Sonda

  • Czy Rząd PO-PSL dotrwa do końca kadencji?

    Zobacz wyniki

    Loading ... Loading ...
  • Blogi Polityczne