marca 04 2008
O przekonaniach i faktach
Właściwy wpis będzie wieczorem, teraz zamieszczam odpowiedź na komentarz Pani breeky99.
..:: & ::..
Ja również jestem studentem prawa, ale co z tego? Wychodzę z założenia, iż ludzie inteligentni, ze swej natury interesują się różnymi aspektami życia, m.in. polityką. Wykształcenie, czy jego brak nie ma w tej kwestii większego znaczenia.
A skąd u mnie takie przekonanie, co do prawdziwości tego o czym piszę? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy poszukać informacji trochę dalej, niż tylko w Gazecie Wyborczej, Dzienniku i TVN24. Polecam również przeczesać Internet, można w nim znaleźć dziesiątki stron i blogów na tematy polityczne, które podają informacje w bardziej rzetelny sposób. Odnośniki do części z nich zamieściłem u siebie, ale to tylko wierzchołek góry lodowej.
Inna sprawa, że jeżeli nasi politycy oraz mainstreamowe media, jak jeden mąż milczą w sprawie traktatu, to wcale nie znaczy, że jest on dla nas dobry. Nie zastanawia Pani to, że tego tematu prawie się w mediach nie porusza? A jeżeli już, to są to lakoniczne informacje, które mają nas - wyborców, spławić. Zamiast tego serwuje się przeróżne tematy zastępcze, ważne jest wszystko (wypadki, laptopy etc.), tylko nie traktat, który godzi w naszą suwerenność.
Bardzo dużo informacji na temat traktatu można znaleźć w tygodniku Najwyższy Czas, na stronie P. Stanisława Michalkiewicza oraz w UPRTV. P. Michalkiewicz czy P. Korwn-Mikke, w przeciwieństwie do Premiera Tuska, owy traktat przeczytali więc bardziej jestem w stanie im uwierzyć (sam też się przez niego “przedzieram”, w miarę wolnego czasu).
Skoro fakty są dla Pani mało przekonujące, to co w takim razie musiał bym zrobić i napisać, by sprostać Pani oczekiwaniom? Dla mnie najważniejsze jest poszukiwanie prawdy i naświetlanie spraw, które godzą w interes naszego kraju. Jeżeli jakakolwiek opcja polityczna lub środowisko, poprzez realizację własnych interesów, działa na szkodę kraju, to będę o tym pisał. I nie ma dla mnie żadnego znaczenia, czy ci ludzie są z PO, PiS a nawet UPR.
Dziś, z dniem 26.01.2008r. rusza nowa odsłona Porażki Obywatelskiej. Po kilku tygodniach nieobecności w sieci w pewnym tego słowa znaczeniu, postanowiłem reaktywować blog w nowej formie. Owa zmiana jest owocem moich ostatnich przemyśleń, związanych zarówno z sytuacją Polski w sensie politycznym i gospodarczym, jak również dotyczących sensu mojej dalszej blogerskiej działalności.





