lutego 19 2008
Absurdy Unii Europejskiej - ku przestrodze.
Tym razem chciałbym napisać trochę o absurdach jakie wiążą się z istnieniem Unii Europejskiej*. Jest to temat tak obszerny, że na pewno nie uda mi się go wyczerpać w jednym wpisie. Dlatego też, będę do niego wracał w miarę pojawiania się ciekawych informacji, czy to z zagranicy, czy z Polski a mających związek z funkcjonowaniem UE.
Gdzie są moje pieniądze?
Przyznam szczerze, że jestem zaskoczony ostatnimi wydarzeniami. Wielka Brytania, którą uważałem za ostatni przyczółek kapitalizmu w UE (oczywiście jest to kapitalizm w cudzysłowie) zmienia się na naszych oczach. Rząd brytyjski podjął decyzję o nacjonalizacji jednego z banków, nad którym wisi widmo bankructwa.
Zapewne wiele osób może mnie teraz zapytać – jeśli nie nacjonalizacja to co, co się stanie z pieniędzmi tych wszystkich ludzi? A ja na to odpowiem: a co to kogo obchodzi co oni zrobią? Jeżeli od jakiegoś czasu mówiło się, że kondycja banku jest nie najlepsza, to nie trzeba było w nim lokować swoich oszczędności. Jeśli ktoś straci pieniądze to może mieć pretensje tylko do siebie, albo dochodzić swoich praw w sądzie. Nikogo nie zmuszano by tam pchał swoją kasę, dzieci i osoby niepełnosprawne umysłowo bez zgodny opiekuna też nie mogą zakładać kont ani nimi dysponować. Więc w czym problem?
Problem w tym, że Unia Europejska jest tworem na wskroś socjalistycznym. A w socjalizmie nie ma miejsca na własność prywatną, wszystko jest państwowe. A jak państwo ma przejąć prawo własności nad jak największą liczbą nieruchomości, firm i tym podobnych podmiotów? Poprzez uwłaszczenie. W ten właśnie sposób, krok po kroku zbliżamy się do realizacji koncepcji Wielkiego Państwa Europejskiego.
Co wolno wojewodzie…
Już wkrótce kilka kolejnych europejskich państw znajdzie się na liście krajów, których obywatele będą mogli bez wiz podróżować do Stanów Zjednoczonych. Z pośród nich można wymienić” Czechy, Słowację, Węgry, Litwę, Łotwę, Estonię, Cypr i Maltę oraz Grecję. O tym, że nie ma na nich Polski to wszyscy wiemy, ale nie wiemy jednego, bo się o tym głośno nie mówi.
Gazeta Wyborcza podaje: “Niespodziewanie kilka dni temu zablokowaniem tych umów zagroziła Komisja Europejska. Komisarz UE Franco Frattini oświadczył, że sprawy wizowe to kompetencje Brukseli, a kraje negocjujące z USA “łamią solidarność unijną”.
Całemu zamieszaniu winne są Węgry i Czechy. Kraje te dogadały się z Amerykanami za plecami UE, co dla USA jest rzeczą normalną, gdyż rozmowy na ten temat zawsze odbywały się dwustronnie. Co jest oczywistym dla Amerykanów, dla Brukseli już nie jest. Bruksela grozi teraz, że porozumienia Czech i Węgier odda do sądu i je unieważni!
Czy nie widzicie Państwo w tym wszystkim dwóch skandalicznych i absurdalnych kwestii? Po pierwsze, Unia już teraz chce ingerować w suwerenne decyzje dwóch państw i w ich politykę zagraniczną. Po drugie, nie odbył się jeszcze proces a już z góry wiadomo jaki będzie jego wynik. Nie mieści mi się w głowie, że taka sytuacja ma miejsce na naszych oczach, a nikt o tym głośno nie mówi. Czerwony pasek powinien teraz non stop przewijać się na dole ekranu w TVN24, informując nas o tym, że suwerenność naszego kraju stoi pod znakiem zapytania.
Ciemność widzę, ciemność
Nasze przystąpienie do UE na zasadach, jakie zapisane są w Traktacie Reformującym** definitywnie określi nasz status w Europie jako prowincji Wielkiego Państwa Europejskiego. Nie łudzę się już, że dane będzie nam wypowiedzieć się na ten temat w ogólnokrajowym referendum. Obecne władze już się postarają o to, aby do tego nie doszło. Jedyna nadzieja w Wielkiej Brytanii. Bo na wyspach referendum raczej dojdzie, a Brytyjczycy jakość specjalnie nie darzą UE wielką miłością.
Jeżeli ktoś jeszcze ma wątpliwości co do tego jakim tworem będzie UE po ratyfikacji traktatu, to odsyłam go na stronę Pana Stanisława Michalkiewicza. Nie ma co się łudzić, że Unia powstała po to by wszystkim było dobrze. Unia powstała po to by kontynuować ideę Rzeszy Niemieckiej i małymi krokami, już nie na drodze militarnej ale podstępem, zbliżamy się do jej realizacji.
..:: & ::..
* Unia Europejska w rzeczywistości jeszcze nie istnieje, jest to jedynie nazwa umowna, błędnie aczkolwiek umyślnie wykorzystywana przez polskie media. Na razie istnieje jedynie Wspólnota Europejska, która po ratyfikacji przekształci się w UE.
** Traktat Reformujący to nic innego jak konstytucja. Nie różni się od niej niczym, po jego ratyfikowaniu powołana do życia zostanie Unia Europejska, czyli instytucja prawa międzynarodowego. Jest to nic innego jak nowe państwo, którego częścią (jedna z wielu prowincji) zostanie Polska. Państwo to będzie miało swojego prezydenta, rząd, parlament, flagę, hymn i wszystkie inne atrybuty jakie państwo posiadać powinno.
One response so far












Witam Was !!
Powstała nowa grupa na Youtube ” Nie lubimy Donalda ” . Mamy ciekawy zbiór filmów oraz zgrany zespół ludzi.
http://pl.youtube.com/group/Platforma
Zapraszam do członkostwa i dyskusji.
Pozdrawiam