Tym razem na tapecie “wywiad rzeka” z Bogdanem Zdrowiewskim z Dziennika (wielkie dzięki dla Margali za info). Zainteresowanych odsyłam na strony gazety, zaś sam zajmę się fragmentami dotyczącymi podatku liniowego i cudownych powrotów z Irlandii.
Przejdźmy do kolejnego rozdziału z księgi cudów. Podatek liniowy będzie wynosił 15 procent. Do tego ulgi w VAT i na dzieci.
Pyta pan?
Stwierdzam. To wasze obietnice. Pytam, kiedy je zrealizujecie?
System podatkowy na pewno zostanie spłaszczony, a czy uzyskamy zgodę PSL na podatek liniowy, będziemy wiedzieć wkrótce.
PSL wam z nieba spadł. Na kogo wy byście winę zwalili?
Na nikogo nie zwalamy winy, ale odpowiedzi na pytanie o podatek liniowy udzieli panu premier po negocjacjach z PSL. Z pewnością będziemy zabiegać o zrealizowanie tego pomysłu i wpisanie go do programu prac rządu.
Czyli z podatkiem liniowym jak z wojskami w Iraku: będzie albo i nie. Mogę się z panem założyć, że go nie wprowadzicie.
Dobrze. Niech będzie dobre czerwone wino.
(…)
Nie chce się pan założyć o realizację postulatów wyborczych PO.
My te zobowiązania podtrzymujemy, ale ich realizacja nie zależy tylko od nas. Będziemy pierwszą formacją polityczną, która w tak dużym stopniu wywiąże się ze swoich obietnic, tylko proszę mnie nie łapać za słowo w każdej sprawie.
(…)
Przecież “już wkrótce Polacy zaczną wracać z emigracji, bo praca tu będzie się opłacać”. Kiedy spodziewa się pan masowych powrotów?
Masowych powrotów się nie spodziewam. Tam trafili bardzo różni ludzie: od takich, którzy uciekli stąd przed biedą i bezrobociem, przez takich, którzy pojechali tam zarobić i wrócić, by inwestować w Polsce, a skończywszy na tych ciekawych świata, którzy wyjechali po naukę. Jeśli uprościmy procedury związane z zakładaniem firm i stworzymy warunki do inwestowania, to pierwsze efekty mogą nastąpić w ciągu kilkunastu miesięcy. Ci ludzie zaczną wracać do, mam nadzieję, już zmienionego kraju, w którym łatwiej się żyje.
(link do strony z wywiadem)
Podatku liniowego nie ma i nie będzie. Być może intencje przyszłej ekipy rządzącej były szczerze ale co z tego? Nawet jeżeli Platforma chciała go wprowadzić to już teraz zchandlowała go w negocjacjach z PSL. Miliony Polaków dało się nabrać na perspektywę niskich podatków i cudu gospodarczego na miarę Irlandii. Większość z nich jakby sobie dobrze policzyła to doszłaby do wniosku, że im się taka forma opodatkowania nie opłaca. Zamiast tego będziemy mieli Waldemara Pawlaka na stanowisku Ministra Gospodarki. To może idźmy za ciosem i mianujmy Bogusława Bagsika na stanowisko Ministra Finansów. Skoro robimy sobie jaja z wyborców to na całego
Masowych powrotów też nie przewiduję. O tym, że było to nic innego jak tylko kiełbasa wyborcza, można wyczytać między wierszami z wypowiedzi udzielanych przez polityków Platformy. Zresztą, trzeba być totalnym ignorantem by w to uwierzyć. Moim zdaniem większość ludzi, która wyjechała i tak by w Polsce zatrudnienia nie znalazła. Wyjechały też osoby, które nie potrafiły się odnaleźć w realiach polskiej gospodarki i rynku pracy, osoby wiecznie bezrobotne zwabione mitem Wysp Brytyjskich. Ale przede wszystkim ludzie młodzi, którzy nie wiążą swojej przyszłości z dłuższym pobytem w Irlandii lub Wielkiej Brytanii i po maksymalnie kilku miesiącach wracają do kraju. A pieniądze tam zarobione inwestują tu, na miejscu, co tylko wychodzi na dobre naszej gospodarce. W Polsce pracy dla wielu z nich po prostu nie było, takie kwestie reguluje wolny rynek. Tylko cud byłby w stanie je stworzyć w takim tempie i takiej ilości, jakie nam obiecują politycy PO.
Obietnice wyborcze jakie złożyli “Platformersi” w trakcie ostatniej kampanii są po prostu niemożliwe do zrealizowania. Poziom demagogii na jaki się wznieśli przewyższa nawet Samoobronę z czasów jej świetności. Już wkrótce wyjdzie szydło z worka i okaże się, że wszystko to był tylko pic na wodę, fotomontaż. Zamiast o obniżenia podatków będzie ich wzrost, zamiast masowych powrotów, kolejne wyjazdy. Ale czy media nadal będą o tym tam często i gęsto informowały Polaków? Szczerze w to wątpię.
Poniżej zamieszczam jeszcze fragmenty zobowiązania (10 Zobowiązań) jakie, w świetle fleszy, podpisał Donald Tusk w czasie trwania kampanii wyborczej, oraz fragmenty programu Platformy Obywatelskiej. Po szumnych zapowiedziach zostanie nic tylko niestrawność po zgniłej kiełbasie wyborczej.
DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PLATFORMY
Donald Tusk
Polska zasługuje na cud gospodarczypkt. 5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
pkt. 8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce
Program wyborczy Platformy Obywatelskiej. Warszawa 2007
Strony 27 do 28.
Koncepcja podatku liniowego zapewnia jednolite zasady opodatkowania dochodów
ze wszystkich źródeł. Ponadto zakłada uchylenie zwolnień dających nieuzasadnione
przywileje niektórym grupom podatników. Takie zwolnienia powodują
przerzucanie ciężaru opodatkowania na osoby nie korzystające ze zwolnień.
(…)
Założenia nowego systemu podatków dochodowych:
- Zlikwidowanie podziału na podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) i podatek dochodowy od osób prawnych (CIT); - Wprowadzenie w miejsce PIT i CIT dwóch podatków – od dochodów sobistych (wynagrodzeń) oraz od działalności gospodarczej, bez zględu na jej formę;
- Wprowadzenie jednolitej stawki procentowej (np. 15 proc.) dla wszystkich dochodów podlegających opodatkowaniu – zarówno osobistych, jak i z działalności gospodarczej;
(…)
Założenia podatku od dochodów osobistych:
- Opodatkowanie dochodów osobistych stawką 15 proc.;
- Utrzymanie kwoty wolnej od opodatkowania dla podatnika i każdego
dziecka (ulga prorodzinna);
(…)
Założenia podatku dochodowego od przedsiębiorstw:
- Wprowadzenie jednolitych zasad opodatkowania dla właścicieli wszystkich przedsiębiorstw;
- Opodatkowanie wszystkich przedsiębiorstw według jednolitej stawki podatkowej 15 proc.;
Podatek nakładany tylko na etapie osiągnięcia zysku przez przedsiębiorstwo.
(…)
Na koniec jeszcze prawdziwy rodzynek z programu wyborczego Platformy, który przyznam się, niesamowicie mnie zaskoczył :).
Str. 25
“W Polsce sytuacja gospodarcza jest dobra, nie ma więc powodów, aby w kasie
państwa był deficyt.”
Skoro w Polsce sytuacja gospodarcza jest dobra to na jakiej podstawie, przez 2 lata D. Tusk i jego kompani krzyczeli z telewizora o kryzysie polskiej gospodarki? 