lutego 11 2008
10 dokonań obecnego Rządu
Serfując w Internecie natrafiłem na blog Pana Janusza Wojciechowskiego (PSL Piast). A na nim, na listę 10 największych dokonań obecnego Rządu. Owa lista spodobała mi się na tyle, że postanowiłem umieścić ją również u siebie. W niektórych punktach dodałem parę zdań od siebie, jako komentarz.
10 najważniejszych dokonań rządu Tuska – ranking nieoficjalny
1. Umorzenie przez Waldemara Pawlaka 461 milionów kary dla spółki J&S Energy. Symbol polityki przyjaznej dla biznesu.
Tak właśnie wygląda kapitalizm i liberalizm gospodarczy w krzywym zwierciadle polskiej polityki. Dalszy komentarz jest chyba zbędny.
2. Wypuszczenie z więzienia „arcy zbrodniarzy od obcinania palców”. Znak nowej polityki rządu w walce z przestępczością i całkowitego zerwania z niesłuszną linią Ziobry.
Skoro w dupokracji daje się prawo głosu osobom, które odsiadują wyroki za różne przestępstwa. I kiedy ci więźniowie głosują przeciwko formacji politycznej, która postuluje zwiększenie kar, walkę ze zorganizowaną i niezorganizowaną przestępczością oraz walką z korupcją, to trzeba ich za owy trud wynagrodzić. W końcu zapracowali na to!
Przy okazji, odsyłam chętnych do mojego wpisu na temat wyników wyborów w polskich więzieniach.
3. Zamknięcie przez Waldemara Pawlaka drzwi przed żonami górników. Symbol polityki dialogu społecznego.
Górników którzy brali udział w strajku powinno się wywalić na bruk, a na ich miejsce przyjąć innych. Strajk spowodował milionowe straty, które górnicy zobowiązali się odrobić. Tylko jak? Mają zamiar pracować po 24 lub 36 godzin na dobę? Czysta kpina.
4. Niemal zupełny brak rządowych projektów nowych ustaw w Sejmie. Znak, że rząd ceni stabilność i niezmienność prawa.
Rząd się po prostu nudzi, więc z braku zajęć szuka wydumanych afer, t.j. sprawa lapopa Ziobry, przeciek z tajnego posiedzenia Sejmu etc. A dlaczego Rząd się nudzi? Po prostu, na 123 projekty, jakie znalazły się w programie prac legislacyjnych Rady Ministrów na pierwsze półrocze 2008 roku, tylko 10 jest z inicjatywy własnej rządu. Pozostałe, to nic innego jak dyrektywy Komisji Europejskiej. Jeżeli do tej pory ktoś jeszcze sądził, że w Polsce rządzi Platforma Obywatelska, to mam nadzieję, że udało mi się go wyprowadzić z błędu.
5. Zmiana poglądów ministra Sawickiego, który w ciągu kilku dni z przeciwnika stał się zwolennikiem organizmów genetycznie modyfikowanych i chce ich w Polsce. Dowód otwartości na argumenty, w tym przypadku argumenty firm biotechnologicznych, a także dowód, że minister Sawicki nie zapatrzył się na krowy, które jak wiadomo w poglądach są niezmienne.
6. Udana ewakuacja szpitala w Jędrzejowie. Znak, że sukces jest możliwy nawet w ochronie zdrowia.
W sprawie ewakuacji owego szpitala mam trochę inne stanowisko od prezentowanego przez polityków PiS jak i Pana Wojciechowskiego. Funkcjonowanie podziału położniczego, w którym w jednym okresie przebywa tylko kilkoro noworodków i ich matki, jest z ekonomicznego punktu widzenia, bez sensu. Skoro tylko 30% matek z tego rejonu wybiera ten a nie inny szpital, to tym bardziej sens jego istnienia jest dyskusyjny.
7. Skreślenie planów tworzenia Muzeum Historii Polski oraz Muzeum Ziem Zachodnich. Znak nowej polityki historycznej rządu.
Skoro (domniemany profesor) W. Bartoszewski zadeklarował politykę “życzliwego dystansu” wobec niemieckiej roszczeniowej polityki, to nic dziwnego, że potem każdy pomysł mający związek z budowaniem świadomości narodowej wśród młodych Polaków, trafia do szuflady. Na czym ten “życzliwy dystans” miałby polegać, możecie Państwo przeczytać w artykule Pana Stanisława Michalkiewicza.
8. Odebranie dotacji unijnych aż 30 uczelniom, żeby nie było przykro jednej, o którą chodziło, z Torunia. Znak, że rząd ceni prawdziwą solidarność.
Skoro miało być solidarnie to będzie! Wkrótce, każda uczelnia zostanie solidarnie pozbawiona jakiejkolwiek dotacji. Ot, aby było po równo wszystkim.
9. Raport Julii Pitery w sprawie CBA, tak tajny, że nawet nie wiadomo, czy w ogóle powstał. Dowód, że rząd jest szczelny i nie przecieka.
Pani Pitera przypomina mi takiego niespełnionego poetę bądź pisarza, który tworzy różne “dzieła”, ale tylko do szuflady. A tworzy do szuflady, bo wstyd te grafomańskie próby pokazać komukolwiek. Mnie ciekawi jeszcze jedna sprawa. Czym się Pani Pitera zajmuje, tak w ogóle? Bo chyba nie została powołana na swoje stanowisko, tylko po to by pluć jadem na Prawo i Sprawiedliwość? A może właśnie po to?
10. Wielki powrót Andrzeja Śmietanki i PSL do handlu zbożem . Dowód, że wbrew obawom PSL wcale nie zapomniał o rolnictwie.
No responses yet











